GRY KOMPUTEROWE SERII TAKE COMMAND

 

W poprzednim artykule poświęconym grom komputerowym przedstawiłem strategie turowe z serii Battleground oraz Civil War Battles firmy HPS Simulations (od tego czasu HPS wypuściła dwie kolejne kampanie – Peninsula’62 oraz Shiloh’62). Tym razem przyjrzymy się grom toczącym się w czasie rzeczywistym – serii TAKE COMMAND ze stajni Mad Minute Games.

 

[Rozmiar: 53689 bajtów]

 

Gry serii Take Command są symulatorem pola walki wojny secesyjnej i można je porównać do wydanej kiedyś w Polsce gry Sid Meier’s Gettysburg, z jednym „niewielkim” wyjątkiem – całą oprawę graficzną i dźwiękową przystosowano do obecnych możliwości sprzętu komputerowego.

W 2004 r. pojawiła się pierwsza gra z tej serii - Take Command: Bull Run, która dotyczy pierwszej bitwy nad Bull Run. W tym roku Mad Minute Games wypuściło drugi tytuł – Take Command: 2nd Manassas, który dotyczy drugiej bitwy pod Bull Run oraz innych bitew związanych z tą kampanią (Cedar Mountain, Groveton, Chantilly). W 2007 r. planowane jest wydanie tytułu poświęconego kilku bitwom na zachodnim teatrze wojny – Wilson’s Creek, Pea Ridge, Shiloh, Corinth, Perryville.

 

[Rozmiar: 127561 bajtów]

 

Pierwszą rzeczą na którą musimy się zdecydować jest szczebel na jakim chcemy dowodzić. Możemy wybrać brygadę, dywizję, korpus oraz całą armię. Na niższych szczeblach – np. brygady, rozkazy wydajemy wyłącznie pułkom wchodzącym w jej skład, a pozostałymi oddziałami dowodzi komputer. I tak dowodząc np. brygadą Stonewalla w jednym ze  scenariuszy pierwszej bitwy pod Bull Run, widzimy jak resztki innych brygad wycofują się w nieładzie prowadząc nierówną walkę z nieprzyjacielem, my sami zaś dostajemy rozkazy udania się im z pomocą. 

W grze dostępne są różnorodne scenariusze historyczne, możemy również dowolnie zaprojektować własną bitwę. Grać można wyłącznie z komputerem, ale autorzy planują wprowadzenie opcji multiplayer w niedalekiej przyszłości. Co do gry z komputerem – nie jest to dużym problemem, ponieważ AI jest naprawdę dobre i o łatwych zwycięstwach możemy zapomnieć.

[Rozmiar: 94958 bajtów]

 

W grze występują pułki piechoty, kawalerii, baterie artylerii oraz wozy z amunicją. Jednostkom tym wydajemy rozkazy dotyczące szyku (np. linia, kolumna, tyraliera), tempa marszu oraz kilku innych rzeczy. Poszczególnie jednostki i dowódcy posiadają mniej lub bardziej pozytywne właściwości, tak aby odwzorować ich historyczne zdolności. Możemy być zatem pewni, że Żelazna Brygada czy Teksańczycy Hooda będą w stanie walczyć dłużej i bardziej efektywniej niż inne brygady. 

Grafika jest bardzo ładna, szczególnie w 2nd Manassas. Fajnie wyglądają flagi poszczególnych jednostek – pułki federalne (jak to było w rzeczywistości) niosą do boju sztandary stanowe i narodowe.

Rozbudowana jest strona statystyczna gry – w każdej chwili możemy sprawdzić liczebność naszych jednostek, uzbrojenie i zapas amunicji, poniesione straty (z podaniem ilości zabitych, rannych i zaginionych) oraz efektywność w walce z nieprzyjacielem.

 

[Rozmiar: 118952 bajtów]

 

Jeżeli chodzi o wymagania sprzętowe, to aby zagrać w 2nd Manassas na pełnych obrotach trzeba posiadać dobrą kartę graficzną i najlepiej ze 2 GB pamięci RAM.

 

Na razie gry te dostępne są w sklepach zagranicznych np. w Amazonie, ale nie wykluczone, że ujrzymy je również w Polsce, ponieważ wydawcą drugiego tytułu jest szwedzka firma PARADOX, której gry możemy znaleźć w naszych sklepach.

 

Więcej o tych grach można dowiedzieć się ze strony Mad Minute Games:

 

www.madminutegames.com

 

Opracował:

Aleksander Królikowski,

czerwiec 2006 r.

POWRÓT